Wysłany: Nie Lut 04, 2007 20:59 Temat postu: Rodzina G R O T H
Ja chcialbym sie dowiedzic, czy w N.P. jeszcze ktos zyje z rodziny G R O T H ???
W latach 40.-stych oni handlowali weglem. Mieli konie i male ciezarowki do wozenia. Mi sie wydaje, ze ich posiadlosc znajdowala sie przy ul. Sportowej, ale takiej nazwy ul. juz nie ma... Czy to moze jest teraz ul. Strajkow Dokerow??? Dziadek nazywal sie PAWEL GROTH. Mial duzo synow, jeden nazywal sie HERBERT GROTH i ten mial piekarnie na poczatku N.P. po wojnie. (Inny syn Pawel ma gospodarstwo w Miszewie za Rebiechowem.) To jest kuzynostwo mojego ojca.
Wiek: 54 Dołączył: Sob Maj 13, 2006 1:23 Posty: 1040 Skąd: Polski Zachód, ex-Nowy Port
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 21:52 Temat postu:
Tak, Sportowa to dziś Strajku Dokerów (w międzyczasie Gronkierwicza).
Rodziny Grothów nie kojarzę, nam wegiel pzrywoził pan Paluch z Wyzwolenia (nie pamietam imienia, po głowie chodzi mi Tomasz, ale to chyba raczej od Tomcia Palucha)
Co do piekarni to musiałbyś bardziej precyzyjnie zlokalizować ją. Chyba nie zmienił nazwiska na Graczyk? _________________ Szczęśliwego Nowego Portu
Wiek: 53 Dołączył: Pon Sie 21, 2006 20:35 Posty: 648 Skąd: Nowy (Stary) Port
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 7:45 Temat postu:
Ja znam rodzinę o nazwisku Grothmann, ale mieszkają oni w Wieshafen nad Elbą A tak "normalnie" to nazwisko (Groth)to wydaje mi się ,że spotkałem na nagrobku w Nowym Porcie. jak będę miał sprawny aparat , to postaram się odnależć i "wkleić " na tym forum .A piekarnia to pewnie obecny Kubiak (Na Sportowej) no bo on zawładnął mieniem w jakiś dziwny sposób , jak mi to opowiadała wnuczka właściciela owej posesji. Mieszkała , a może dalej mieszka na poddaszu owej piekarni. pozdrowienia Henryk
Tangens, ta piekarnia byla jeszcze przed pierwszymi blokami N.P. przy torach tramwajowych po lewej stronie.
Pamietam, ze tam szlem pieszo jako 9-ciolatek w jesieni 1945 roku ze Siedlic, z prozba o jeden bochenek chleba i on podarowal mi go - tego sie nie zapomina...
Wiek: 53 Dołączył: Pon Sie 21, 2006 20:35 Posty: 648 Skąd: Nowy (Stary) Port
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 15:07 Temat postu:
No i super Jacko .To w końcu kawałek naszej historii. Spacerując po portach świata zaglądałem nie tylko do pubów , ale też na cmentarze i pamiętam nagrobki na cmentarzach w Anglii z roku 1400 . ileś A u nas co jakaś zawierucha to niwelacja . Wstyd mi za naszych decydentów
Wszedzie jest cmentarz miejscem smutnosci. Nie taki jest cmentarz na wschod od Innsbruck w Austrii, na takim wzgorzu. Tam zalecaja turystom pojsc, zeby sie usmiac! Wszystkie napisy na grobowcach sa naprawde smieszne! N.p. "Tu spoczywa ta, ktora juz kazdy w lozku mial - teraz sama spi." "On kradl wszystko - nawet czego nie potrzebowal."
Wiek: 31 Dołączył: Wto Lut 28, 2006 12:44 Posty: 3005 Skąd: Gdańsk Nowy Port Władysława IV
Wysłany: Sob Lut 10, 2007 17:54 Temat postu:
Obiecałem, że pójdę i poszukam, więc się w końcu zebrałem i poszedłem. Chodzi mi o prośbę Dietera o rodzinę GROTH. Pół cmentarza "przeorałem" i w końcu znalazłem:
Nie wiem, czy Cię to zadowoli (bo w końcu mówiłeś o HERBERCIE GROTH), ale to tyle, co znalazłem. _________________
Obiecałem, że pójdę i poszukam, więc się w końcu zebrałem i poszedłem. Chodzi mi o prośbę Dietera o rodzinę GROTH. Pół cmentarza "przeorałem" i w końcu znalazłem:
Nie wiem, czy Cię to zadowoli (bo w końcu mówiłeś o HERBERCIE GROTH), ale to tyle, co znalazłem.
Jacko - JA CI BARDZO, BARDZO DZIEKUJE ZE TY TO DLA MNIE ZROBILES!!! Teraz musze kuzyna sie zapytac, czy on pamieta AUGUSTYNA i HELENE. Byc moze, ze oni tez nalezeli do tej duzej rodziny, bo ja tych imion sobie nie przypominam.
A teraz ci jeszcze powiem jak ten moj kuzyn sie nazywa. On gral w pierwszej druzynie LECHII w latach 60.-tych: WIERZYNSKI EDMUND. On nie jest taki slynny jak Korynt, ale z nim gral. Zapytaj sie kogos ze starszych kibicow. A mieszkal w Wisloujsciu, po drugiej stronie NP na prawo, jak sie promem przejezdza, ale tych domow dzisiaj juz nie ma.
JESZCZE RAZ WIELKIE DZIEKI JACKO!!!
Wiek: 31 Dołączył: Wto Lut 28, 2006 12:44 Posty: 3005 Skąd: Gdańsk Nowy Port Władysława IV
Wysłany: Śro Lut 14, 2007 21:26 Temat postu:
Dieter napisał:
... Jacko, natomiast co do Heleny i Augustina GROTH, to on tez mowi: to jest inna rodzina, z nami nie zpokrewniona... - szkoda.
No cóż. Ale i tak szukanie tego było dla mnie przyjemnością. Jednak coś nadal nie daje mi spokoju - wydaje mi się, że jest jeszcze u nas na cmentarzu jeden GROTH. I chyba nawet Paweł, ale tego pewien nie jestem. Jak znajdę w najbliższych dniach trochę czasu, to "przeoram" drugą połowę cmentarza i opiszę efekty tych poszukiwań. _________________
Jacko, ty jestes naprawde KOLEGA!!! MOJ SZACUNEK!!!
Jak przylece 4. lipca (na 2 tygodnie), to musze ciebie i kilku innych z forum NP spotkac na pogawetke przy piwie! To znaczy - jezeli wam towarzystwo starszego pana nie razi...
Wiek: 31 Dołączył: Wto Lut 28, 2006 12:44 Posty: 3005 Skąd: Gdańsk Nowy Port Władysława IV
Wysłany: Śro Lut 14, 2007 23:22 Temat postu:
Dieter napisał:
Jak przylece 4. lipca (na 2 tygodnie), to musze ciebie i kilku innych z forum NP spotkac na pogawetke przy piwie! To znaczy - jezeli wam towarzystwo starszego pana nie razi...
Nie widzę przeciwwskazań. Inni chyba też nie. W końcu wszyscy kiedyś będziemy starzy...
No i nie znalazłem tego, czego szukałem. Z Grothów jest jeszcze tylko to:
Tak więc, przykro mi Dieter, ale Paweł Groth tu nie leży. Jest jeszcze taka możliwość, że miejsce nie było opłacane przez 20 lat, więc pochowali już tam kogoś - że tak powiem - "nowego". _________________
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Portal www.MojeOsiedle.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi
zamieszczanych przez użytkowników serwisu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo
lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną
lub cywilną.