Wiek: 25 Dołączył: Pią Sie 07, 2009 13:43 Posty: 589 Skąd: Gdańsk-Nowy Port
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 12:40 Temat postu: Imprezy, kluby, potupałki w Nowym Porcie też :]
Postanowiłem zapoczątkować temat Szeroko pojętej kwestii imprezowania. Od historii imprez w NP a przez reklamowanie innych miejsc do których My ludzie z Nowego Jorku chodzimy. Na dzień dobry mam takie kwestie.
1. Pamięta ktoś taką potupałkę, która mieściła się w barakach na ulicy Wyzwolenia? Dziś parkują tam śmieciarki obok stoi kiosk. Nie chodziłem tam bo nie wiem czy miałem 10 lat. Ale pamiętam jak bębniła tam muza
2. Byłem razy 2 w imprezie która była w hotelowcu około 8 lat temu. Długo nie przetrwała Nawet bramka była heh
3. Nie ma jak pamiętne imprezy w SP 53, pierwsze zamroczenia % i końskie zaloty, na bramce np. Pani Dąbkowska od matematyki, miała dobrego czuja do % , więc bez mentosów ciężko było. Na drugi dzień gdy czar prysnął, tajniaczenia się w domu przed wczoraj poznanymi dziewczynami, hehe "Mamo, nie ma mnie jakby ktoś pytał" hehe
Dołączył: Wto Sie 11, 2009 16:39 Posty: 89 Skąd: Gdańsk Nowy Port
Wysłany: Pią Paź 09, 2009 17:26 Temat postu:
Coś Łukaszu nieśmiałe to towarzystwo . Niby , żadnych imprez ani balang . Myślę , że temat się rozkręci . Ja osobiście mile wspominam Wiking . Niestety z racji wieku tylko z końca jego długiej i mozolnej działalności kulturalnej w Nowym Porcie .
Wiek: 25 Dołączył: Pią Sie 07, 2009 13:43 Posty: 589 Skąd: Gdańsk-Nowy Port
Wysłany: Sob Paź 10, 2009 9:54 Temat postu:
do Wikinga nie chodziłem ale coś przez mgłę pamiętam jak wyglądał z zewnątrz Pamiętam też, chyba Bosman Ostatnia była tam Pizzeria Sonata. A propos w Poniedziałek otwarcie tam nowej Pizzerii właśnie w miejscu Sonaty. Nazywa się American Johnny i ktoś zrobił fajny wystrój amerykański i elegancki. Tylko by pizza byłą dobra Ale liczę, że tak będzie w Poniedziałek testuję
Wiek: 25 Dołączył: Pią Sie 07, 2009 13:43 Posty: 589 Skąd: Gdańsk-Nowy Port
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 8:18 Temat postu:
Nie wiem czy dobrze zapamiętałem, ale w miejscu gdzie jest dziś bar Pomocna Dłoń była Syrena. Lokal o takiej sławie, że jak marynarze przypływali do Nowego Portu, to pytali ludzi jak trafić do Syreny, bo sława niosła się po świecie
Na "patelni", placu obok Wikinga, jeszcze w latach osiemdziesiątych można było spotkać równie słynnego "Białego Murzyna", o czerwonej cerze i długich jasnych blond włosach. To on najbardziej wyróżniał się pośród ferajny z dzielnicy. Kto szukał wrażeń naprawdę mocnych, szedł do pijalni piwa "Szkwał". To tam niepisaną zasadą było, że w nieznajomego najpierw rzucało się kuflem, a potem musiał postawić parę kolejek.
Pytanie 1
Kto pamięta i czy istniał Biały Murzyn ? i czy żyje
Pytanie 2
Nie przesadzili z tym komitetem powitalnym w Szkwale ?
Wiek: 32 Dołączył: Nie Paź 26, 2008 20:38 Posty: 177 Skąd: gdańsk-nowy port
Wysłany: Pon Paź 12, 2009 16:21 Temat postu:
Skajka, Biały Murzyn nie żyje od bardzo dawna, podobnie jak Król, czyli Bogdan R. , równie barwna postać z Wilków Morskich. Jego znakiem szczególnym był nagi tors od wiosny do jesieni
Wiek: 25 Dołączył: Pią Sie 07, 2009 13:43 Posty: 589 Skąd: Gdańsk-Nowy Port
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:09 Temat postu:
Coś mi świta. Czy ten Biały Murzyn to postać kręcąca się po patelni i okolicach jeszcze w latach 90 ? Nim zniknął z pola widzenia miał problemy ze wzrokiem ?
Taki wpis wyłowiłem na trójmiasto.pl
"Tak ,ale Nowy Port ,ten PRAWDZIWY to lata 50-te,to czas kiedy Goszczurny zbierał materiały do książki "Mewy".Nałuchał się bzdur od nas i takie byle co napisał.Przesd Vikingiem była "Syrena",na rogu przed kościołem.To dawny "American Bar".nazwa zmieniona przez komunistów.To tam imilicja i cinkciarze robili interesy.nikt nikogo nie zabijał,ale prawdą jest,że obcy nie mieli wstępu na terytorium Nowego Portu.to co piszą dzisiej to lata ,kiedy już panoszyli się mali złodzieje i przekrętacze.za moich lat to wolno im było co najwyżej podnieść końcówkę papierosa,kiedy któryś z chłopaków rzucił na ziemie nie gasząc.Juzz z tego nic nie ma.Walutę kupisz w banku,a papierosy w kiosku.No tak było jeszcze to ,że sławni aktorzy np Z.Cybulski ubierali się w Nowym Porcie,a Młodzież Nowego Portu była zawsze dobrze ubrana,wyróżniając sie na ulicach Gdańska-Nam wolno było się poruszac po całym Trójmieście!mozna by długo wspominać,ale to przeszłość,jak czarno-biały film...... A może autorzy pamietają takich chłopaków jak Chińczyk-ostatnio widziany w Hamburgu pod koniec lat 70-tych,Hanys,Krawiec,Student-jeden z pierwszych fałszerzy banknotów dolarowych,Synek i wielu innych,którzy juz nie żyja,albo sa tak starzy,że nie pamietają.Wśród tych starych twarzy czasami widzę tych z przeszłości,tej niepowtarzalnej,bo związanej z najpiękniejsza dzielnicą Gdańska, Nowym Portem.Juzlepiej niech Mędrcy Miasta nie poprawiają tego miejsca.Zniszczyli po kolei wszystko....zaczęli od latarni gazowych nie wspominając o domach z czerwonej cegły przy ulicy Wyzwolenia,gdzie po wojnie mieszkali Niemcy i Prawdziwi Gdańszczanie"
Interesujące jest to:
"A może autorzy pamietają takich chłopaków jak Chińczyk-ostatnio widziany w Hamburgu pod koniec lat 70-tych,Hanys,Krawiec,Student-jeden z pierwszych fałszerzy banknotów dolarowych,Synek i wielu innych,którzy juz nie żyja,albo sa tak starzy,że nie pamietają"
Dołączył: Śro Lis 10, 2004 22:29 Posty: 1202 Skąd: Nowy Port
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 19:58 Temat postu:
Lukasz_Hamadyk__skajka napisał:
Pytanie 1
Kto pamięta i czy istniał Biały Murzyn ? i czy żyje
Pytanie 2
Nie przesadzili z tym komitetem powitalnym w Szkwale ?
AD1. Ja pamiętam, Buchowiecki Józef, mieszkał na Wolności, z tyłu za kioskiem "Milutka". Nie zyje juz dawno.
AD2. Przesadzili i to solidnie. Facet po prostu opisuje bzdury. Nasłuchał sie jakiś głupot, dołożył swoje i powstała legenda.
A najpewniej, jak Szkwał otwierali po wybudowaniu, to facet pewnie jeszcze na gówno mówił papu... _________________ >>Kraju POLAN, powstań z kolan ! <<
Dołączył: Śro Lis 10, 2004 22:29 Posty: 1202 Skąd: Nowy Port
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 20:07 Temat postu:
akalinowski napisał:
Och ta słynna niegdyś FALA i jej słynna Bufetowa.Typowa że tak powiem mordownia,ale jest co powspominać.
Nie jedna bufetowa tylko dwie
Jedna chuda-Monika- podawała towar, a druga gruba- Halina- kasowała. No i oczywiscie pod ladą miała zawsze papierową grubą rure- jak gosc nie miał ochoty płacić lub też był za dużo natrętny- to otrzymywał "bańki" _________________ >>Kraju POLAN, powstań z kolan ! <<
Wiek: 25 Dołączył: Pią Sie 07, 2009 13:43 Posty: 589 Skąd: Gdańsk-Nowy Port
Wysłany: Śro Paź 14, 2009 8:40 Temat postu:
"portowe dziewczyny wabiły marynarzy w ciemne ulice i do stęchłych mieszkań w gasnących kamienicach. Wśród nich prym wiodła słynna Irena, nazywana "królową portu"
1. To, ta cała Mewa ? Jakiś czas temu chyba jeszcze żyła nie wiem jak dziś. Mieszka(mieszkała) na Wyzwolenia w blokach za samem, tak ?
AD1. Ja pamiętam, Buchowiecki Józef, mieszkał na Wolności, z tyłu za kioskiem "Milutka". Nie zyje juz dawno.
Tak jest to ta postać!! Pamiętam jak byłem mały często stał na schodach do klatki na ul. Wolności. Tylko ten kiosk "Milutka" to który?
2. Student-jeden z pierwszych fałszerzy banknotów dolarowych
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Portal www.MojeOsiedle.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi
zamieszczanych przez użytkowników serwisu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo
lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną
lub cywilną.